O 23 Woodstocku słów kilka po raz pierwszy.

20170803_233101

Chciałam opisać Wam tegoroczny Woodstock. To moje drugie podejście. Wielokrotnie próbowałam sobie poukładać, co i jak chcę napisać, ale pragnę Wam opowiedzieć tak dużo, że nie mogę uporządkować myśli. Stwierdziłam, że wspomnienia podzielę na raty. Nie jestem w stanie ułożyć wydarzeń w spójną, chronologicznie skonstruowaną całość. Chyba jest jeszcze za wcześnie. Festiwal krąży jeszcze po mojej głowie, jest w różnych zakamarkach, a ja jeszcze nie potrafię go zebrać do szuflady podpisanej „Ale to już było…”. Zauważyłam, że zdecydowanie łatwiej było mi ostatnio napisać o Woodstocku sprzed 2 lat. Wspomnienia były już uporządkowane i wyselekcjonowane.

Zacznę od koncertów. Ale zanim to, ślę specjalne pozdrowienia do Adama. Adamie, żałuj, że nie dałeś się namówić na choćby jeden dzień! To byłby dzień, który zapamiętałbyś na całe życie – wiesz, ci ludzie, ta muzyka… te głośniki!

Koncerty. Słyszałam wiele, byłam na kilku – przekonałam się, że nie da się tam zobaczyć wszystkiego, harmonogram można sobie włożyć w buty. Po prostu nie jest to możliwe, żeby być w kilku miejscach jednocześnie oraz na wszystkich koncertach na Przystanku Woodstock. Wspomnę o kilku. Zapewne nie opowiem o nich chronologicznie, ale czy to ważne?

Łąki Łan – energia i moc. Zagrali mój „Pola ar”, więc było doskonale. Ponadto będę wspaniale wspominać ten koncert, bo po 9 latach spotkałam się na nim z koleżanką z liceum. 9 lat! A rozmowa, jakbyśmy się miesiąc nie widziały. Miałyśmy spotkać się jeszcze raz, ale Woodstock tak wciąga, że tracisz poczucie czasu i nagle się okazało, że już nie mam kiedy…

Romantycy Lekkich Obyczajów – koncert na Scenie Viva Kultura przy Pokojowej Wiosce Kryszny. Niewielki (stosunkowo) namiot, pod stopami piach, mnóstwo ludzi i niesamowicie pozytywna atmosfera. Bawiliśmy się świetnie. Nie wiem jak Oni to zrobili, ale nie czułam, że my jesteśmy na piachu, a zespół na scenie. Miałam wrażenie, że są pośród nas. Niesamowicie pozytywny i pełny pozytywnych emocji koncert.

20170803_223346

Wilki – No tu pan Gawliński z zespołem nie popisał się. Wepchnęliśmy się w tłum, całkiem niedaleko od sceny, pewni, że będzie świetna zabawa i dużo śpiewania. A tu klops. Zespół zagrał wiele kawałków, z czego znałam może dwa lub trzy. Tłum skandował „Baśka! Baśka! Baśka” – w odpowiedzi dostaliśmy „Będzie.” I kolejną mało znaną przeciętnemu słuchaczowi piosenkę. Zrezygnowani wyleźliśmy z tłumu. Siedliśmy sobie na wolnym kawałku ziemi – a było ich sporo w strefie pod sceną, ponieważ stało ogrodzenie – wymóg w związku z „podwyższonym ryzykiem” tere fere… – tłumy stały poza ogrodzeniem. Hitów doczekaliśmy się dopiero na bisie. Była wyczekiwana „Baśka”. Wtedy dopiero ludzie zaczęli się bawić na całego. Później pan Owsiak powiedział, że Wilki od razu zastrzegły, że nie będzie szlagierów, ale okazało się, że woodstockowa publiczność ma porządną umiejętność przekonywania.

100_4288

Hey – Kurczę, no. Najbardziej emocjonalny i poruszający koncert. Same znane piosenki. Świetna pani Kasia Nosowska ze swoimi rozbrajająco szczerymi wypowiedziami. Żeby zostawić publiczności pamiątkę, rzuciła bransoletkę w tłum. „Tylko tyle mam, ale jest dużo koralików to może uda się wam jakoś podzielić no.”. Koncert niesamowity, wzruszający i wciągający.

LemOn, Domowe Melodie – Te zespoły słyszałam spod namiotu. Bardzo fajnie zagrane, piękne wokale. Nie wiem co się działo pod sceną, bo nie widziałam. Ale bardzo przyjemnie słuchało się ich w ciemnościach.

100_4337

The Qemists – Mój faworyt! Nie dość, że gatunek muzyczny z repertuaru moich ulubionych, to jeszcze świetny kontakt z publicznością. Genialnie zagrany koncert, nie da się nie skakać. Wszystko się tam działo! Było pogo, były kręgi, rozstąpiliśmy się też jak Morze Czerwone, wszyscy też kucnęli żeby wyskoczy jak najwyżej. Wszystko w niesamowicie ciepłej atmosferze, z przesłaniem miłości i przyjaźni do drugiej osoby, z upamiętnieniem osób, których nie ma już wśród nas i na pewno jeszcze z wieloma aspektami, o których w tym momencie nie pamiętam. Bas przeszywający całe ciało, do tego efekty świetlne z Dużej Sceny – bajka! „Wiele bym dała by przeżyć to znów”, mówię Wam. Adam, podobałoby Ci się! Była TAAAKAAA moc!

100_4267

Wiecie co jest takiego niezwykłego w tych woodstockowych koncertach? Klimat, atmosfera, zachowanie ludzi i to jak artyści się do nas zwracają. Nie raz usłyszeliśmy, że nigdzie nie ma takiej publiczności jak na tym festiwalu. Zdarzyło mi się być na kilkunastu koncertach plenerowych poza Woodstockiem. Nie raz oberwałam „z łokcia” od kogoś kto pchał się pod scenę. Nie raz też widziałam jak ludzie prawie się tratują, rozdeptują, szarpią i popychają. Tutaj tego nie ma. Ktoś przechodzi przez tłum? Fakt, musi się trochę pchać, ale przeprasza Cię i jeszcze życzy udanej zabawy. I tak się pcha i po stokroć powtarza te przeprosiny i mile słowa. I uśmiecha się, większość twarzy jest uśmiechnięta, a jak nie jest, to jest zamyślona a w oczach widać zauroczenie. Bawisz się tam i nie czujesz paniki, że ktoś w Ciebie rzuci butelką, której teoretycznie nie mógł tu wnieść, że nie znajdziesz się w złym miejscu o jeszcze gorszej porze, kiedy to ktoś postanowi rozpętać jakąś bójkę. Bawisz się i po prostu bawisz, nie martwisz się o nic więcej.

To nie wszystko. Udało się uzyskać zgodę od prezydenta Kostrzyna na rozebranie ogrodzeń w ostatnim dniu Przystanku Woodstock. Pan Owsiak dał obdarzył nas ogromnym zaufaniem, bo mimo braku płotków, nadal nie można było pod scenę podchodzić z alkoholem i niebezpiecznymi przedmiotami. Pokojowy Patrol stał w miejscach gdzie były bramki, odruchowo pokazaliśmy im, że nic nie mamy – w odpowiedzi dostaliśmy szeroki uśmiech i gest uniesienia rąk symbolizujący „Nic mi do tego!”. I wiecie co? Chyba się udało!

 

Reklamy

1 komentarz

Filed under Szuflada.

One response to “O 23 Woodstocku słów kilka po raz pierwszy.

  1. K1

    Ciesze się że wam się udał wypad 🙂 Dzięki za pozdrowienia i tak jak piszesz „…te głośniki!” Zawsze chciałem być na czymś takim i kto wie kto wie może się kiedyś skusze 🙂

    Pozdrawiam i trzymajcie się ciepło do następnego spotkania! ;))

    A.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s