Rzucamy wszystko i jedziemy…nad morze!

1264650_691582640871522_2018262685_o

Przedłużyliśmy sobie weekend z powodu zaplanowanego jakiś czas temu wyjazdu w bliżej nieokreślone góry. Jednak zarówno pogoda jak i niedyspozycja obuwia pokrzyżowały nasze plany. Już mieliśmy zrezygnować z wojaży, gdy pojawił się pomysł wyjazdu do Gdańska.

Ogarnęliśmy już transport i noclegi – swoją drogą w pasie przybrzeżnym wskazywanym jako bogaty w jod (podobno do 300 m od linii brzegowej stężenie w powietrzu o tej porze roku jest spore). Zaczęliśmy planować co i kiedy zwiedzimy, a że jedziemy na dosłownie parę dni, trudno zaplanować jakieś wielogodzinne wycieczki.

Ostatni i jak do tej pory jedyny raz spotkałam się z Bałtykiem podczas kolonii, na których byłam wychowawcą. Wtedy to zakochałam się (o czym wspomniałam tu) i wracam do tego z ciepłem na sercu. Czuję też lekką „tremę”, jak nastolatka, która ma zamienić kilka słów z obiektem swoich westchnień, czuję, że znów zachwyci mnie ten szaro-niebieski bezkres a ja (tym razem) tym zachwytem będę się dzielić z Nim. To trochę jak przedstawienie kochanka swojemu mężowi z próbą ukrywania uczuć – tak mi się skojarzyło dziwnie. To będzie ciekawe doświadczenie dla mojego nadwrażliwego wnętrza – nie mogę się doczekać!

Prawdę mówiąc tym razem przytrafiła mi się rzecz niesłychana – nie mam potrzeby planowania. Chcę pojechać, poczuć ten silny wiatr i słuchać szumu i zawodzenia morza. Tak naprawdę nie miałabym nic przeciwko siedzeniu w jakiejś budce na plaży w zimowym okryciu, pod kocykiem i jeszcze z grzanym winem w termosie. Z drugiej strony ta turystyczna część mojej duszy bardzo nie lubi „marnować” czasu na wyjazdach. W związku z tym nie potrafię powiedzieć co nam z tego urlopu ostatecznie wyjdzie… Liczę na to, że wrócę z nową energią do podejmowania nowych przedsięwzięć i rozwijania swoich najnowszych pasji, której owocami planuję podzielić się z Wami w niedalekiej przyszłości.

Czekajcie na relację. Bałtyku, nadciągamy!

841154_691583904204729_1972197393_o

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Szuflada.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s